Mateusz Machaj, główny ekonomista Instytutu Misesa


Mateusz Machaj
RSS




Blog > Komentarze do wpisu

Dziękujemy, profesorze Krugman!

W swoim niedawnym wpisie Paul Krugman poinformował świat, że samo utrzymywanie stóp nominalnych banku centralnego na zerowym poziomie to mało. Przydałaby się inflacja na poziomie 4-5%, żeby stopy realne były dużo niżej od nominalnego zera:

But the truth is that recent experience has made an overwhelming case for the proposition that the 2 percent or so implicit target prior to the Great Recession was too low, that 4 or 5 percent would be much better.

Jak można by to ująć inaczej? To, że „stopy mają być zerowe, a inflacja 5%”? Może w ten sposób „Najbiedniejsza część społeczeństwa powinna płacić 10% więcej za energię, benzynę i żywność. Korzyści z tego powinny otrzymywać banki i bankierzy tonący w zalewie taniej gotówki uzyskiwanej nominalnie za darmo, a realnie za dopłatą od Bena Bernanke” (10% z grubsza oznacza, że znacznie więcej niż cel inflacyjny, ponieważ te dobra w koszyku inflacji drożeją najczęściej najbardziej).


Dostaliśmy zatem szczerą prawdę, czym jest autentyczny keynesizm: drenowaniem kieszeni za pomocą inflacji i rozbuchania sektora finansowego. Czyli robieniem czegoś, co wprowadzono po odejściu od systemu z Bretton Woods w latach 70. i stworzeniu w pełni papierowego, niczym niepokrytego pieniądza.

Dziękujemy za to uściślenie, profesorze. Tylko, czy protestujący na Wall Street nie wpadną przypadkiem po drodze okupować siedzibę „New York Timesa”?

---

Zapraszam do lektury pozostałych wpisów na Kryzys Blogu:

Mateusz Benedyk, w ramach zasady follow the money, kontynuuje tropienie składu prywatnego portfolio szefów banków rezerwy federalnej.

Jakub Bożydar Wiśniewski przedstawia ultra-skróconą wersję poglądów szkoły austriackiej na kryzysy ekonomiczne.

wtorek, 07 lutego 2012, mateusz.machaj

Polecane wpisy

Komentarze
2012/02/07 13:52:10
Panie Mateuszu, który jest pan na tej liście:

ideas.repec.org/top/top.person.all.html

Bo Krugman jest 18-sty. Na 30 000 notowanych ekonomistów jest 18-sty! Dostał Nobla i John Bates Clark Medal:

en.wikipedia.org/wiki/John_Bates_Clark_Medal

Tak ciężko zrozumieć, że w obecnej sytuacji stopa procentowa powinna być ujemna???

krugman.blogs.nytimes.com/2012/02/06/zero-bounds-and-butter-mountains-wonkish/

IS-LM wykładany jest na drugim roku.

Czyli cały świat ekonomiczny się myli: Krugman, M. Woodford, L. Svensson, G. Mankiw, B. DeLong

gregmankiw.blogspot.com/2012/01/liquidity-trap-may-soon-be-over.html

O. Blanchard, a pan Machaj ma rację. Nie uważa pan, że zakrawa to na międzynarodowy spisek wymierzony w pana osobę?
-
2012/02/07 14:02:13
Rozumiem, że Kenneth Rogoff to też nieuk, skoro sugeruje dokładnie coś takiego samego co Paul Krugman:

www.project-syndicate.org/commentary/rogoff83/English
www.project-syndicate.org/commentary/rogoff51/English
-
2012/02/07 14:03:54
Olivier Blanchard główny ekonomista IMF, też ciemniak, że proponuje zwiększony cel inflacyjny:

www.imf.org/external/pubs/ft/spn/2010/spn1003.pdf
-
2012/02/07 17:15:26
@dersky, nie bądź śmieszny, argument do autorytetu?

Richard Feynman powiedział, że nauka to wiara w ignorancję ekspertów. Podważasz autorytet Feynmana? :>

W ogóle polecam lekturę, jak się chcę dyskutować na temat ekonomiczne: siedem zasad dyskutowania z ekonomistami

"Zasada pierwsza:

1. Nie odwoływać się do autorytetu:

Przykład: "Mówisz, że teoria X jest błędna, ale czy wiesz, że teorię X popierają nobliści A, B i C, oraz słynni profesorowie D, E, F i G?"

Sugerowana odpowiedź: Głośne, niepowstrzymane obśmianie.

Alternatywna sugerowana odpowiedź: [patrz wyżej, o Feynmanie].

Powód, dla którego te odpowiedzi są słuszne? Autorytet? Błagam Cię. Minęły czasy przyjmowania "mądrości" od autorytetów. Liczą się tylko argumenty!"
-
2012/02/07 17:53:50
Poza tym:

1. Krugman dostał nobla i większość cytowań w związku z geografią ekonomiczną nie makroekonomią, polityką monetarną itp.
2. Ta lista niewiele znaczy: Joseph Stiglitz jest numerem 3 na tej liście, a takie kwiatki sprzedaje.
3. A numer jeden na tej liście? Andrei Shleifer twierdzi, że nie należy panikować, bankructwo państwa i restrukturyzacja długu to nic strasznego, wbrew temu, co twierdzi Krugman. To kto jest ważniejszy, Krugman, czy Shleifer?
4. A może jakiś inny indeks cytowań? Na przykład: kogo najczęściej cytują nobliści w swoich przemowach noblowskich. Wtedy wygrywa Arrow przed Hayekiem. A Hayek, jako wielki przeciwnik keynesizmu zgodziłby się z Machajem.

Ok, możemy skończyć, i przyznać, że to żaden argument?
-
2012/02/07 19:37:41
@testeronline

"1. Krugman dostał nobla i większość cytowań w związku z geografią ekonomiczną nie makroekonomią, polityką monetarną itp. "

Machaj nie dostał Nobla i nigdy nie dostanie, o to jestem w stanie się założyć o wszystko.

"2. Ta lista niewiele znaczy: Joseph Stiglitz jest numerem 3 na tej liście, a takie kwiatki sprzedaje. "

Sprzedaje takie kwiatki, jak teoria asymetrii informacji, teoria płacy wydajnościowej, wiele innych ciekawych z którymi polecałbym się zapoznać.

"4. A może jakiś inny indeks cytowań? Na przykład: kogo najczęściej cytują nobliści w swoich przemowach noblowskich. Wtedy wygrywa Arrow przed Hayekiem. A Hayek, jako wielki przeciwnik keynesizmu zgodziłby się z Machajem. "

Tak rzeczywiście dwa porównywalne indeksy z przemów i z prac naukowych to to samo.

Wyjawię ci tajemnicę. To nie przypadek, że dzisiaj austriacka szkoła ekonomii nie ma żadnego wpływu na nic. Bo to nie jest nauka, to zbiór ideologicznych mantr. Każdą tezę należy potwierdzić badaniami i liczbami.

Liczby, liczby, liczby... Tylko to ma znacznie, a nie jakieś opowiastki. To nie jst nauka to ideologia i wiara.
-
2012/02/07 19:53:08
@testeronline

Mam do pana pytanie jako do zwolennika "austriackiej szkoły". Jak się pan np:. zapatruje na koncepcje "sticky wages". Czy to dla pana cokolwiek znaczy???

krugman.blogs.nytimes.com/2011/07/09/why-are-wages-still-rising-wonkish/
www.nber.org/papers/w16130

Dlaczego płace są sztywne w dół. Czy ma to dla pana jakiekolwiek znaczenie?
-
2012/02/07 20:28:20
Tak, tak jak pisze Paul Krugman, tutaj:
krugman.blogs.nytimes.com/2010/04/07/martin-and-the-austrians/

"And the key to all this, I believe, is that the Austrian abhorrence of explicit models, even for the purposes of clarifying thought, leaves them unaware of the holes in their account."

Żeby ta cała "ekonomia austriacka" skonstruowała jakiś spójny model, tak żeby jasno sformułować swoje myśli, może wtedy sami by dostrzegli jakie błędy w myśleniu popełniają.
To nie przypadek, że ciężko wymienić szerzej znanego współczesnego austriackiego ekonomistę i jego prace.
-
2012/02/07 21:40:44
Ja sam jestem fizykiem, ale ekonomię czytam namiętnie. Zarówno austriacką, jak i neoklasyczną. Jedyne inne nurty, jakie znoszę, to nowy keynesizm spod znaku lepkości cen (w którego istnienie Krugman nie wierzy ), niektórych behawiorystów i piękną ekonomię obliczeniową - w niej nadzieja, ale chyba nie ma jeszcze polskiej nazwy na ten nurt. Znoszę, nie znaczy że się zgadzam, ale przynajmniej metodoogicznie mają trochę sensu.

Ach, asymetria informacji, zaskakujące spostrzeżenie, że różnice w wiedzy powodują systematycznie inny stan równowagowy, niż w przypadku pełnej informacji... Typowy przykład opisanego przez Chicagowca Harolda Demsetza błędu Nirwany. Tak, świat działałby lepiej, gdyby nie istniała asymetria informacji. Tylko że z tego nie wynika (jeszcze) konieczność masy regulacji, którą zaproponowali Stiglitz, Akerlof, Arrow itp. Trzeba pokazać bilans kosztów i strat, co trudno zrobić bez weryfikatora rynkowego.

A austriacka teoria przedsiębiorczości radzi sobie z wyjaśnieniem równowagi w warunkach asymetrii informacji. Mało tego, wręcz bez niej byłaby absurdalna!

A co jest nie tak z metryką przemów noblowskich? To są zwykle bardzo przemyślane teksty, podsumowujące dorobek danego naukowca, w końcu noblisty! Przemowy te są przez lata cytowane dalej! Widzi Pan, jakby Pan był fizykiem, to by Pan od razu widział arbitralność tych śmiesznych miar cytowań. U nas cytowania są ważne, ale liczy się powtarzalność eksperymentów. Takiej możliwości, jak bliskość u szczytu tablicy cytowań Shleifera i Stiglitza, nie ma. Więc to ja radzę poczytać jakim ideologiem i manipulatorem jest Stiglitz, zanim zacznie Pan zarzucać to Austriakom (którzy, nota bene, przeideologizowania są chwilami strasznie i to faktycznie trzeba tępić. Ale w tekstach naukowych, a nie na blogu, na blogu to nie ma drugiej tak nieprzyjemnej osoby jak Krugman, który wyzywa ludzi od idiotów, a potem sie tlumaczy, ze przeciez oni wcześniej nazwali keynesizm bajkami, więc to byla usprawiedliwiona (sic!) odpowiedź)

Austriacy - dzięki niebiosom! - formalizują się! Zaczęło się od Garrisona, chociaż bardziej od tego artykułu polecam jego książkę wydaną przez Routledge. Trudno dostać, więc może chociaż jego slajdy do wykładów, tam są całe modele formalne przedstawione. W najnowszym wydaniu Modern Macroeconomics Snowdona i Vanea mainstreamowego w końcu podręcznika - i to prominentnego, zaawansowanego podręcznika - autorzy oddali Garrisonowi do napisania rozdział o austriackach. ASE jest obecna, tylko trzeba być zainteresowanym, a nie ignorować, jak robi to wielu.

Albo modele zawarte w dosłownie na dniach przeze mnie odkrytych pracach Guido Hulsmana. Pięknie, formalnie, elegancko, matematyczna precyzja w analizie przepływów strumieni kapitałowych.

PS. Wracając do lepkości cen: Ceny i płace są lepkie. Ale czy chciałby Pan żyć w świecie, w którym są doskonale elastyczne? Wyobraża Pan sobie inną wypłatę, zależną za każdym razem od swojego krańcowego wpływu na przychód przedsiębiorstwa? Brr. Austriacka teoria dobrze tłumaczy dlaczego przedsiębiorcy biorą na siebie to ryzyko, czego kosztem jest lepkość płac.

Pozdrawiam i zachęcam do otwartości umysłu!
-
2012/02/07 21:45:17
I po raz kolejny powtórzę: zarzucając Austriakom ideologię, z zastrzeżeniem, że czasem to słuszny zarzut, przyjrzyjmy się najpierw manipulantowi Stiglitzowi, numerowi trzy na niesławnej liście.
-
2012/02/07 23:27:11
@testeronline
Pisze Pan bardzo konkretnie, to i z odpowiedzią się pofatyguję.
Zgodzę się z panem, że niektóre stwierdzenia Stiglitza są nacechowane ideologicznie. Dlatego, też traktuje z wielkim przymrużeniem oka jego teksty publicystyczne. To nie zmienia faktu, że jest świetnym naukowcem i jednym z najlepszych.

To, że Hayek jest cytowany to bardzo dobrze. W końcu był apologetą wolnego rynku. Paul Krugman także jest obrońcą gospodarki wolnorynkowej. Gdy się czyta jego teksty przebija to na wskroś. Publicznie ma dorobioną gębę "socjalisty". A jest raczej matematykiem, któremu z liczb wyłaniają się pewne tezy.

Zresztą można sobie gadać i gadać, a to nie zmieni faktu, że zależność między wielkością państwa mierzoną udziałem wydatków publicznych w PKB a tempem wzrostu gospodarczego jest bardzo słaba, co opisuje Barro tutaj:

www.nber.org/papers/w5698

i nie tylko ja sądzę, że to bardzo dobre opracowanie:
ideas.repec.org/top/top.item.nbcites.html
-
2012/02/11 22:31:38
Zanim pan zacznie tykać Krugmana:

econjwatch.org/articles/economics-professors-favorite-economic-thinkers-journals-and-blogs-along-with-party-and-policy-views